Uwierzyć trudno – odeszła
Szlak by mnie trafił gdybym spojrzał
prosto w jej oczy.
Jeszcze bardziej bym klął gdybym
słyszał u niej głos,
kocham wszystko co jest tobą.
Naiwność w młodości grzech,
chciałbym lecz po co i tak,
nie wiem tyle co bym chciał.
Zabezpieczyć moje życie przed tym,
że nikt mnie nie skrzywdzi.
Uwierzyć trudno mówili
zakochana para.
Uwierzyć trudno minęły trzy lata
i mówi mi, że to coś nie tak.
Biedny jak mysz kościelna jesteś.
A ja przecież flaki wypruwam
i chcę jak najlepiej, lecz ona
nie rozumie, że nie jestem sam
na tym świecie.
Inni też marzą o fortunie i chcą ją mieć.
Szlak mnie trafił tyle lat za nami.
Tyle straconych dni i nocy nie przespanych.
I ta niepewność czy moje czy innego dziecko.
A ja myślę co będzie ze mną i z dzieckiem.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2026.03.03