Wspomnienia łączą w miłość
Szum fal ucisza ryk silnika
a Ja płynę łodzią do brzegu.
Zakotwiczyć chciałbym w porcie
tam gdzie czeka mnie młodość.
Pamiętam ten poryw wiosny
gdy rozkwitają wokół pierwiosnki.
Ten uśmiech dziewczyny mówiący
szczęście widzę w tobie.
Biegaliśmy wśród traw zielonych
a Ja zrywałem zakazane krokusy.
Tak chciałem byśmy byli wtajemniczeni
w ten zryw młodości do miłości.
To nic żeśmy przysięgali wierność
i tak rzuciliśmy wszystko w diabli.
Teraz tęcza powiewa przy twoim oknie
a Ja szukam w pamięci tej dziewczyny,
która nie bała się chłopców.
Brzeg przede mną i cud się stał – czekasz.
Chwyciłem cię w ramiona by ochłonąć.
Teraz wiem, że zagubiliśmy się obydwoje
Ja za morzem a ty w samotności be zemnie
na złość temu co obiecaliśmy sobie we dwoje.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2026.07.16