Total Pageviews

Thursday, 16 July 2026

Wspomnienia łączą w miłość

 

Wspomnienia łączą w miłość


Szum fal ucisza ryk silnika

a Ja płynę łodzią do brzegu.

Zakotwiczyć chciałbym w porcie

tam gdzie czeka mnie młodość.


Pamiętam ten poryw wiosny

gdy rozkwitają wokół pierwiosnki.

Ten uśmiech dziewczyny mówiący

szczęście widzę w tobie.


Biegaliśmy wśród traw zielonych

a Ja zrywałem zakazane krokusy.

Tak chciałem byśmy byli wtajemniczeni

w ten zryw młodości do miłości.


To nic żeśmy przysięgali wierność

i tak rzuciliśmy wszystko w diabli.

Teraz tęcza powiewa przy twoim oknie

a Ja szukam w pamięci tej dziewczyny,

która nie bała się chłopców.


Brzeg przede mną i cud się stał – czekasz.

Chwyciłem cię w ramiona by ochłonąć.

Teraz wiem, że zagubiliśmy się obydwoje

Ja za morzem a ty w samotności be zemnie

na złość temu co obiecaliśmy sobie we dwoje.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.07.16


Tuesday, 14 July 2026

Wybudza we mnie ten strach-piosenka

 

Wybudza we mnie ten strach-piosenka


Podaj mi kawę nim zasnę

i tak wiem, że kwiaty więdną.

Uścisk dłoni jak cześć na powitanie

tak chciałbym całować, lecz wybacz

miota się moje serce.


Powiedz dlaczego twój zapach

wybudza we mnie ten strach,

że sam nie wiem gdzie jestem.

Obudź się wreszcie czuć perfumy,

nie damskie, lecz męskie.


Rzuć mnie nie kochaj mnie

to tak wciąga jak marihuana.

Jesteś blisko mnie i mówisz

miłość moja jest jak wiara w ciebie,

że będę wierny tobie jak pies.


Odczep się ode mnie zagubiłem się

Już wiem, że popełniłem błąd.

Gdy siostra ze swoimi dziećmi

mówi mi i co znowu jesteś sam

bez potomstwa i bez rozwoju w siebie.


Rzuć mnie nie kochaj mnie

to tak wciąga jak marihuana.

Jesteś blisko mnie i mówisz

miłość moja jest jak wiara w ciebie,

że będę wierny tobie jak pies.

(piosenka)


Niech to szlak trafi tą Erę Męską

już nie wiem gdzie miłość gdzie serce.

Byłeś pierwszy jak hormon szczęścia

a teraz nie chcesz zrozumieć mnie

że miłość a serce to dwie postacie.


Jedna tęsknota duszy druga tęsknota ciała.

Powiązać to w jedno to wyjdzie kogel-mogel.

Istna historia życia we dwoje bez potomstwa.

Odchodzę i nie dzwoń do mnie

Już i tak mam przesrane w swoim życiorysie.

(wiersz)


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.07.14