Total Pageviews

Thursday, 8 October 2026

Gdy na miłość czekam

 

Gdy na miłość czekam


Czterolistna koniczyna

Przyniosła szczęście mi

Na krótko, rolnik skosił

A Ja czekam na wiosenne dni


Miłość to jak pogoda jest zawsze

I w słoneczne i deszczowe dni

Chciałoby się zakochać i żyć

W wierze, że przetrwa miłość


Czekać nie warto na miłość

Już jak zaiskrzy to bierz

W swoje ręce ten dar, że

Można kochać i czekać na miłość


Spokojne serce gdy płonie,

Lecz gdy o ziemne to trwoga,

Że to nie miłość, a sex

Daje przyzwolenie iluzji


Więc nie mów, że miłujesz

Że pragniesz obrączki założyć

Gdy kochasz nie Duszę, a

Ciało, które daje rozkosze


Samotność w miłości swojej

Gdy nie znajdziesz partnera

Lecz uwierz, że można żyć

Gdy na miłość czekasz.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.10.02

Saturday, 3 October 2026

Wysiadłem na przystanku

 

Wysiadłem na przystanku


Wolność gdzie ją znajdę i odnajdę

jak ciągle pracuje silnik i jadę

tym autobusem po autostradzie

jak wielu innych dążących do celu.


Ścisk zgniata mnie niczym tłok

w autobusie pełnym ludzi.

Wyluzuj mówię do siebie

przecież wiesz, że wysiądę.


Ile mi trzeba bym stanął gdzie pragnę

jak każdy wysiada na przystanku.

Łapówka może wystarczy i stanie

tam gdzie nikt nie czeka na mnie.


Wysiadłem i siadłem na trawie mokrej

bo wiem, że wszystko zaczynam na nowo

w tym świecie gdzie każdy marzy

o karierze i dużych pieniądzach.


Samotność boli gdy nikt nie poucza

co masz robić, jak żyć i pracować.

Teraz rozumiem, że przebić się na

ambonę to trzeba mieć promotora.


Wsiadłem znów do autobusu.

Ścisk zgniatał mnie niczym tłok,

który pracuje tak jak mu kazano

i zrozumiałem, że wszystko zależy o de mnie.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.10.03