Zapomnij o mnie
Osądź mnie gdy jeszcze śnieg jest.
Roztop lód niczym bałwana na polu.
Nie żałuj słów gdy księżyc świeci
póki słońce nie wzejdzie w dzień.
Nie zasłaniaj oczów ciemnymi szkłami.
Zapal świecę póki jeszcze żyję,
niech czas będzie niczym płomień
ograniczony w długości świecy.
Kwiaty spal niech zapach ostudzi mnie.
Zapal sobie papierosa niech dym unosi się,
a smród roznosi się wokół mej duszy,
Która łaknie wyzwolenia od ciebie.
Być albo nie być gdy serce mówi Nie.
Porzuć, zapomnij, spal ten zryw
kiedy mówiłem kocham cię,
Ocal mnie rzucając wszystko na stos.
Miłość zginie nasza by zrodziła się nowa.
Na zgliszczach dramatu nas obydwóch,
którzy się sprzedali mamonie i bractwu
bożego miłosierdzia mówiący tak jak ja i ty.
Autor piosenki Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2026.02.24