Total Pageviews

Monday, 27 April 2026

Tańczące myśli

 

Tańczące myśli


Upominek wręczasz mi choć nie ty

ubrałeś mnie w ten żakiet w biel.

Przypływ i odpływ w błękitny dzień

tak nie wiele a słońce wypala nas

znów piękniejemy kapiąc się w morzu.

Odchodzisz choć świat wita nas

w tych kawiarenkach na molu i w morzu.

Znów unosimy się w marzenia i fruwamy

nad miastem w zakamarki dzielnicy

by wzbudzić w nas ten śmiech jaki wita nas.

Niewiele potrzeba ten zapach róż w twych włosach.

I znów włóczymy się tam gdzie jest

odpowiedź na te westchnienia, że znów jesteśmy

sami, że znów iskierki w naszych oczach

błyszczą niczym diament, który kupię ci.

Powiedz dlaczego słów brakuje gdy nieśmiały

proszę cię do tańca i znów porywasz mnie

w ten szał jaki daje nam bliskość ciał.

Nie ważne czy znów spotkamy się

przecież wiesz, że serce jest w ciągłej rozterce

czy uwierzysz w ten cudowny wieczór

gdy bije czy stygnie znów żegnam cię,

znów spotkać chcę się z twoim ja tak bardzo

urzekłaś mnie i nic już nie mów.


Autor piosenki Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.04.27

Zagubiliśmy się

 

Zagubiliśmy się


Zbudź się, świta już i lęk,

że znów prześpisz dzień.

Czuć ten zapach, a ty śnisz.

Zbudź się, proszę cię.


Nie ważne znów sama jestem.

Chociaż obok mnie jesteś.

Uwierzyć trudno – obowiązki

Ty i Ja coś chcemy osiągnąć.


Wybiegam i znów czekam

kiedy wrócisz – śpisz i znów

Wybiegasz i znów czekam

kiedy wrócisz – śpisz, mijamy się.


Ja wiem chcieliśmy – nasze marzenia

utkane w kawiarence w kinie,

ba nawet w pościeli – zrealizować.

Śpisz to nic, już muszę iść.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026. 04.27

Saturday, 25 April 2026

Firmament znów olśnił mnie

 

Firmament znów olśnił mnie


Gdy gwiazdę nową dojrzałem

wśród innych świecących gwiazd.

Firmament znów olśnił mnie,

że może powstać z wielu skał.


Fundament mocny jest gdy

pasuje kamień do kamienia.

Lecz gdy zaprawa zwiąże źle

wtedy spadnie niczym meteoryt.


Więc nie śpieszno mi do gwiazd

wszak wiem, że już ziemi czas.

Na niej budować można dom

w którym jest ten dar od Boga.


W nim ukryta moc światła w nas,

które emanuje i spaja te drobne gesty

dających poczucie, że nie jesteś sam.

Wiążąc w miłość wielu z nas.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.04.26


Monday, 20 April 2026

Uwierzyć trudno i znów sny

 

Uwierzyć trudno i znów sny


Zaklęta moc drzemie we mnie.

Choć krzykiem ją wywołuję,

a przecież znów wznoszę się

jak orzeł nad swoim gniazdem.


Uwierzyć trudno cichnie krzyk.

Znów płaszczę się by znów być

jak dziecko wśród swych dni

tam gdzie moje serce chce być.


Nie uwierzę życie za mną

a Ja znów wciąż wywołuję sny

o miłości o przyjaźni i o tęsknocie

by znów być czysty jak dziecko.


Mówią żuć palenie a znów

uwierzysz w swą moc,

że masz siłę walki o swój byt

tak jak za młodych lat by być…


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.04.20


Saturday, 11 April 2026

Wiara niczym kosmos

 

Jesteś, Perło Chrystusa,

jak niebo na ziemi,

jak słońce, gdy się czerwieni,

jesteś Bożą obietnicą,

że wszystko jeszcze się zmieni

i są tacy, co Na Ciebie liczą.


Autor Hanna Łucja Kowalczyk

z tomiku pt;”Perła Chrystusa”


Wiara niczym kosmos


Zanim zaćmi słońce z księżycem

i ciemność nastanie, to wiem.

To nie koniec światła, a wniebowstąpienie.


Ukryta prawda w jednym ziarenku,

że można życie wskrzesić, jak wodnik

który jest na firmamencie Nieba.


Spokojne moje serce w ciemności,

bo przecież idę ciągle do wieczności.

I wiem, że światłość nie wygaśnie.


A jeśli do ziemi pokłon złożę

i oddam serce w jej władanie

to wiem, że z prochu powstałem.


Choć winny jestem tej odwagi

to nic i tak będę na szali

dobra i zła jak kosmos, który


niszczy i zbawi.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.04.11


Thursday, 9 April 2026

Zrozum mnie

 

Zrozum mnie


Jestem wśród gwiazd jak poranny brzask

Spójrz na mnie przez niebiański blask.

Zrozum ten błysk mój w oku

nim księżyc odsłoni nas.


Wciągnę ciebie w ten poker o ciebie

Zgrać kartę i nie czekać na szczęście.

I tak gram choć uciekam już w inny świat.

Uspokój-em ten świat dla ciebie.


Wciągnij proszę mnie w twój świat

Odejść pragnę tam gdzie jesteś.

Nie ważne co za mną jest, jesteś obok mnie

Uwierzyłem, że mogę kochać ciebie.


Nie wiem ach nie wiem ile to lat

Przy boku stworzymy nasz świat

Choć pragnę przeobrazić ten zryw

do ciebie zamieniając w normalny dzień.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.04.09

Spojrzałem w siebie

 Spojrzałem w siebie


Gdzieś ukryty jest mój styl

choć wniknąć w niego,

to niczym posiąść biżuterię

zdobiącą moje ciało.


Uchwycić szczęście moje – wizarz,

wyjść na wybieg i czekać.

Choć koronę wybito z papieru,

jak zamek z kart choć zburzy go wiatr.


Widzieć w lustrze siebie

i nie mieć do siebie żalu.

Ucieka mój Bóg, lecz chcę uchwycić

tą myśl, że myślę o Nim.


Rozwiązać szaradę chcę , dopasować myśl

i nie bać się i tak trzeba żyć!

Z tym co tkwi w mojej osobowości

Jak owoc słodki choć zerwać go muszę.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.04.09

Wednesday, 8 April 2026

Mój 2026 rok

 

Mój 2026 rok


Na wietrze gałązka oliwna

ugina się od ciężaru wiatru.

Zbiór owocny, światło daje

napełnia kaganek oliwą.


Ukryta prawda w maleńkim

płatku róż, zapylić trzeba już.

Choć życie krótkie jest

to przecież miłość stworzyła mnie.


Jak trudno uwierzyć w to

stojąc na rozdrożu drug,

gdy znaku nie widzę

tylko chęć by być kimś.


Nim słońce roztopi lud

I rozsypie gwiezdny pył.

Świat odkrywam taki jaki jest

w mym sercu pisząc pamiętnik dni.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.04.09

Wschodzi jeszcze Polska

 







Wschodzi jeszcze Polska


Wschodzi jeszcze Polska.

Światłem mądrości wita mnie.

Uchwyciłem tą biel i czerwień

w moim sercu płynie Polska krew.


Jeszcze jedno słowo słyszę

Wolność! – radość napełnia mnie.

Pełną piersią oddycham

w Kraju w którym warto żyć.


W mojej pamięci obraz pozostaje

ludzkich  zmagań w Kraju mym.

Warto wskrzesić iskrę we mnie

Żyć płomieniem takim jak wy.


Flaga powiewa - światło wybudza mnie.

W moim sercu bije Zygmunta dzwon.

Krew pulsuje w Duszy śpiewa

jeszcze Polska nie zginęła.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.04.08