Spojrzałem w siebie
Gdzieś ukryty jest mój styl
choć wniknąć w niego,
to niczym posiąść biżuterię
zdobiącą moje ciało.
Uchwycić szczęście moje – wizarz,
wyjść na wybieg i czekać.
Choć koronę wybito z papieru,
jak zamek z kart choć zburzy go wiatr.
Widzieć w lustrze siebie
i nie mieć do siebie żalu.
Ucieka mój Bóg, lecz chcę uchwycić
tą myśl, że myślę o Nim.
Rozwiązać szaradę chcę , dopasować myśl
i nie bać się i tak trzeba żyć!
Z tym co tkwi w mojej osobowości
Jak owoc słodki choć zerwać go muszę.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2026.04.09
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl