Zagubiliśmy się
Zbudź się, świta już i lęk,
że znów prześpisz dzień.
Czuć ten zapach, a ty śnisz.
Zbudź się, proszę cię.
Nie ważne znów sama jestem.
Chociaż obok mnie jesteś.
Uwierzyć trudno – obowiązki
Ty i Ja coś chcemy osiągnąć.
Wybiegam i znów czekam
kiedy wrócisz – śpisz i znów
Wybiegasz i znów czekam
kiedy wrócisz – śpisz, mijamy się.
Ja wiem chcieliśmy – nasze marzenia
utkane w kawiarence w kinie,
ba nawet w pościeli – zrealizować.
Śpisz to nic, już muszę iść.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2026. 04.27
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl