Total Pageviews

Wednesday, 1 July 2026

Dni mojej młodości

 

Dni mojej młodości


Oddech mój uspakaja moje serce

choć minęło tyle lat bezkresny czas

znów wracasz w moich snach i dniach

na huśtawce w dół i w górę tak jak Ja.


Myśmy byli jeszcze dziećmi wzburzeni

że świat igra z nami jak z aniołami.

Dobroć wypływała i ta świadomość

trzymania się razem w skocznym tańcu.


Igrała iskierka z paleniska i ten śmiech

sami wiedzieliśmy, że kochać to nie grzech.

I tak los rozłączył nas, lecz coś było w nas

że każdy szukał szczęści w promyku serca.


Jeśli już coś rwie mnie do życia to wy

moja miłość spełniona w której jesteś ty.

I mówię sobie przecież moje dzieci

to takie jak my z moich lat młodości.


Gdzieś tam po świecie włóczysz się

już nie piszesz listów o miłości swej.

Lecz wiem, że znów widzimy się

w lustrze, które mówi że razem jesteśmy.


Jak trudno uwierzyć, że rozstaliśmy się

choć wiem, że kochasz już innych nie mnie.

I tak wiedziałem, że czystość naszych serc

nie złączy nas w węzeł oddania siebie.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.07.02


Chciałbym poruszyć twą chuć

 

Chciałbym poruszyć twą chuć


Niebieski szal powiewa

wśród twego śmiechu

gdy patrzę na ciebie.

Usta moje rwą się do mówienia,

że jesteś piękna jak twój szal,

lecz wybacz mama mówi mi,

że kobieta jest jak miód słodki

choć serce powolne

lecz warto zapaćkać moje usta


Świat jest piękny gdy mówisz

kocham tak jak bije moje serce

do ciebie choć sam nie wiem

czy pragniesz mnie.

Twój biust faluje niczym oddech mój

tak chciałbym poruszyć twą chuć

i uwierzyć, że pragniesz mnie.


Ach twe lica czerwienią się jak ten bukiet róż,

który wręczam ci ufając, że pokochasz mnie.

Gdy serce moje mówi, że przyjmiesz mnie.

To tylko ten śmiech wciąż wzywa mnie,

że przyjaźń może zmienić twój strój

Na biel a mnie na czerwień twoich ust.


Autor piosenki Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.07.01