Zrozumieć siebie
Gdym tak klęczał na kartką białą,
którą chciało me serce zapisać całą.
Łzę uroniłem niczym kleks z atramentu,
bo przecież tyle napisałem o życiu bez dokumentu,
że sam już nie wiem kto czyta te wiersze bez atramentu.
Wyznać co myślę i ułożyć w wierszu,
to jak sen w nocy gdy zasypiam z marszu,
że tworzę te wiersze nie dla siebie,
a dla czytelników odnajdujących się w osobie
w tym co napisałem w moich wierszach.
Doświadczyć lub poznać nie warto.
Raczej rozumem przemyśleć co warto,
być sobą w działaniu i hamowaniu
tych zrywów, które wpływają na udokumentowaniu,
że nie kierowałem się rozumem, lecz modą.
A jeśli już dusza zatęskni do tego co jest ascezą
nie szukam tego co jest tezą,
lecz uciekam do życia jawnego
by inni zrozumieli, to co jest w moim ego
jak film na dużym ekranie oddający me postępowanie.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2026.03.11
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl