Życie jak słońce jest
tylko jedno
Gdy na skraju lasu
polana lśni w słońcu
A wiatr ustępuje i
cichnie na ścianie
Drzew rozsianych
koło siebie
Wtedy Ja wiem, że
znajdę spokój
I legnę na kocu
wpatrzony w niebo.
Gwiazd nie zobaczę
i mroku ciemnego
Tylko słońce
świecące odpływające na zachód
Tam gdzie ziemia
spotyka się z niebem
I już wiem, że
świat jest zamknięty
Tam dokąd wzrok
wypatruje ciebie.
Trudno zrozumieć
tyle wokół kobiet
A ja widzę ciebie
na firmamencie
Mych pragnień i
celów by być z tobą
I kochać się w tym
słońcu
Które wywołuje
chęć, że jeszcze żyć się chce.
Nie wiele potrzeba
wystarczy, że jesteś
I już wiem, że
wybrałem ciebie
Pośród tylu
kobiet, lecz ty jesteś
Bliska memu sercu
zasłaniając
Inne kobiety, które
pragną być ze mną.
Dziękuję ci Boże,
że wybrać mogę,
Że jedna zastępuje
wiele
I to wystarczy, by
być szczęśliwy,
Żeby kochać i
miłować ten świat
Który tworzę wokół
siebie i innych.
Autor Jacek Marek
Krawczyk
Kraków 2025.04.16