Zaćmienie
Otwórz mi drzwi i zamknij
Za naszymi wspomnieniami
Za naszymi miłościami
Już czas byś zrzucić to z siebie,
Że nie jesteś taki jak byłeś
Wciąż powracasz choć mówisz nie,
Że to tylko sen który mnie budzi
A ciebie pobudza do miłości
I sama nie wiem, co robić
Gdy lęk czuję przed tobą.
Tysiąc krotnie mówisz to nie Ja
Chcesz wmówić mi, że zrozumiem
Gdy głębiej wpatrzę się w twoją duszę,
Lecz Ja nie potrafię zrozumieć
Tych powrotów do lat młodzieńczych.
Mówisz, życie mnie kształtowało
Lecz gdy słucham ty nabierasz rumieńców
I zmieniasz się jak kameleon
Barwy przybierasz i już jesteś inny
Swobodny, wolny i otwarty.
Nie doczekałam się byś walczył
O ten stan w którym byliśmy
Równi sobie i szczerzy, aż do bólu
Otwórz drzwi i zamknij za mną
Już wszystko stracone
Zamiast przyciągać mnie
To oddalam się od ciebie
I już się nic nie zmieni
Zawsze będzie noc i dzień
A ty między tym
Jak zaćmienie niczym mój strach,
Że już nie obudzę się.
Otwórz drzwi i zamknij za mną.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.04.08
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl