Total Pageviews

Friday, 31 January 2025

Jeszcze nie runęły Mury

 

Jeszcze nie runęły Mury


Mury w nich ukryta tajemnica

Wsiąkły w nie rzeczy o których

Nie zapomnieli ci co je odkryli

Odrywając warstwę po warstwie,

By upamiętnić to co się wydarzyło.


Historia nie zapisana, lecz odkrywana

Ślad ludzkiej egzystencji,

Że jeszcze Oni myśleli

Jak My co jesteśmy po nich.


To nie tak jakby się myślało

Słowa były i są powielane

Tylko cywilizacja idzie naprzód

W odkrywaniu tego co zwie się

Nowoczesnością.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.01.31

Chorały Gregoriańskie Benedyktynów | Muzyka Chrześcijańska do Medytacji ...

Tuesday, 28 January 2025

Poetyckie kredo

 

Poetyckie kredo


Czasami poeta jak słowik śpiewa

I sam nie wie czy to Dusza czy Muza

Daje tyle radości, że wiersz pisze

Do kogo to tylko wie, kto ten wiersz

Przeczyta.


Słowa same wypływają jak łzy

Gdy usypiasz nad kartką białą

Bo nic nie przychodzi do głowy

Gdy nie ma wokół tych co tworzą

Historię.


Jeszcze nadzieja, że rodzina

Da to co żona powinna

Te dziecię Boże, które przyniesie

Ten dar istnienia nie dla siebie a dla

Historii.


Po cóż szukasz tego natchnienia Poeto

Gdy przecież wszystko przyjdzie ci do głowy

I spiszesz wszystko w swoich wierszach

Wtedy gdy myśl wyprzedzi słowo

Jak twórca Poeta.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.01.28

Thursday, 23 January 2025

Pociąg do innego kraju

 

Pociąg do innego kraju


Wysiadłem na stacji, bo pociąg się zatrzymał

Już miałem dość tej jazdy w nieznane

Tak chciałem życie sobie układać

Jak bocian przylatujący z ciepłych krajów.


Kraj niczym wiosna wybudza się z letargu

Aż huczy o nim w knajpie portowej,

Że zima zmienia barwy białe

Na kolor flagi państwowej.


Taki to mój kraj moich przodków,

Lecz granice otwarto dla takich którzy pragną

Zacząć wszystko od początku

Budując bocianie gniazdo.


Jeszcze jeden kieliszek nalej mi kamracie

I wskaż to dziewczę, które pragnie

Skosztować miłości z nieznanym,

Który szuka w swoim kraj miejsca by być bogaty.


Dziewczę rzuciło mnie na kolana,

Bo chciało zobaczyć świat w innym kolorze

Gdy kochała się z cudzoziemcem,

Który pragnął tego co ja by być bogaty.


Teraz rozumiem ten ból w naszym kraju

Gdy szuka się tego by być szczęśliwy,

Lecz inny oprócz mnie szuka tego co Ja

Pracę, która wyżywi i pozwoli założyć rodzinę.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.01.23

Sunday, 19 January 2025

Powroty do miłości

 https://www.youtube.com/results?search_query=powroty+do+mi%C5%82o%C5%9Bci+jacek+marek+krawczyk

Wybuch emocji

 

Wybuch emocji


Nie tak dawno emocje mną szarpały

Uśpione wybuchły jak wulkan

Ogień wzniósł się do góry

Wylewając lawę, która niszczyła

Wszystko co miało w sobie życie.


Dym unosił się nad pogorzeliskiem

Jednak coś ocalało to spokój,

Że jeszcze można na nowo budować życie

Na popiele, który użyźniał glebę

Jak deszcz w czasie burzy.


Nim się spostrzegłem już byłem inny

Opanowany, spokojny i rozładowany

Niczym wulkan, który stał się atrakcją,

Że wygasł i można go zwiedzać

Jak muzeum dzieł przeminionych.


Teraz już wiem, że przyjaźń nie mija

Gdy przyjaciel rozumie przyjaciela

I choć granice można przekroczyć

To jednak emocje nie wypływają

Bez przyczyny, tylko z przywiązania


Do drugiej osoby.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.01.19

Friday, 17 January 2025

Moje miasto Kraków

 

Moje miasto Kraków


Tyle zmian z wiekiem i porównanie

To co było z tym co jest i oczekiwanie,

Że jeszcze coś się zmieni na dobre

A Ja wciąż myślę czy odnajdę się

W tym mieście w którym jestem.


Wspomnienia wracają, lecz

Co innego widzę, to inne miasto

Niby wiem gdzie jestem

Jednak inni tu ludzie

Tacy jak My gdy byliśmy młodzi.


Jeszcze przywiązanie do krajobrazu

Chciałoby się powiedzieć

To nie moje miasto,

Lecz ciągle zwie się Kraków

I jeszcze są bliscy mieszkający u siebie.


Już świat mój zamknąłem w kadrze

W tym świecie w którym się obracałem

I choć odchodzą moi rówieśnicy

Nie lękam się wszak mam wnuków

I to Oni będą tworzyć miasto.


Miasto ich wyobrażeń

Miasto ich oczekiwań

Miasto ich nadziei,

Że tutaj znajdą pracę

I założą rodzinę.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.01.17


Thursday, 16 January 2025

Czas oczekiwania na miłość

 









Czas oczekiwania na miłość


Błękit w zenicie zamienia się w czerwień

Słońce opuszcza ziemię i zachodzi,

A księżyc wyłania się za chmur

Oświetlając mój pokój.


Nie zasłaniam okna storą,

Chcę się napatrzyć

W świetle świecy w tą jedyną,

Która jeszcze pragnie mnie.


Choć lat przybyło nie lękam się

Tej bliskości tej dosłowności

Co nazywa się miłość,

Gdy biorę ją w objęcia.


Choć szepcze do ucha jeszcze nie czas

Trzeba czekać by zasłoniła miłość

Tą niedoskonałość, która jest w nas

Jak trawa wyschnięta na słońcu.


Porzucam pragnienie, jeszcze gorę

Chcę ochłonąć i spokojnie powiedzieć

No tak słońca nie będziemy się wstydzić

Wtedy zrozumiemy, że nareszcie przyszła miłość.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.01.16



Sunday, 12 January 2025

Kontrolowany skecz

 

Kontrolowany skecz


Przychodzi Rabbi do sklepu i mówi:

Poproszę o mleko tylko koszerne.


Sprzedawczyni odpowiada Rabie mu

A cóż pan myśli, że krowa jak pan je!

Nie ma mleka koszernego.


Rabbi popatrzył na półkę i mówi:

To ja już proszę o wódkę tylko koszerną.

Sprzedawczyni podaje:

Proszę butelkę spirytus 100%


Rabbi popatrzył na butelkę i mówi:

Jeszcze tak bez szczelnej sprzedawczyni

nie widziałem! Myśli pani, że duszkiem to wypiję!?


E tam myślę, że pan potrafi wypić i ulecieć

tam gdzie wszystko jest koszerne

w inny świat tylko znany żydom.

                                  &

Wchodzi Rabbi do kościoła i patrzy na krzyż

i myśli córze to Bug uczynił.


Ksiądz widzi, że Żyd się nawraca podchodzi i pyta:

Rabbi wstąpisz w moje ślady wiary katolickiej?


Rabbi popatrzył na księdza i mówi:

Jeszcze nie zdurniałem by uwierzyć w to co My

zrobili na uratowania waszej wiary.

                                 &

Rabbi ma wykłady na uczelni i wykłada

w tę student podnosi rękę i pyta:

Panie profesorze skąd pan czerpie wiedzę?

Rabbi odpowiada, z Talmudu.


Student wyszedł po wykładach i spotyka księdza

i mówi: Pan to jakiś mizerny, a Rabbi przy tuszy:

A ksiądz odpowiada: Oj synu gdybym ja był Rabbi

to świat byłby inny, ale tak nie jest.

Ciągle mnie się pytają skąd tyle mądrości jest we mnie.


Student spojrzał na księdza i mówi to Ja już sobie pójdę

i rzucił na odchodnym: Też mi ksiądz myśli, że ja go rozumiem,

Rabbi też tak myśli a ja mam pustkę w głowie

bo wiedza zatyka mi usta jak rybie na ziemi.



Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.01.13


Kuchenne rozważania

 

Kuchenne rozważania


Zapadł zmrok nad moim miastem

Siedzę sobie w kuchni i marzę

O miłości o bliskości i o pracy

Tak trzeba by nie być wyśmiany.


To nie rachunek sumienia a sens myślenia,

Że coś robiłem, że kogoś polubiłem

I chce mi się być tam gdzie nie byłem

By móc dopisać w swoim życiorysie.


Po co to na co to myślenie o sobie

Jak przecież inni mówią o tobie

Rzeczy, które sam nie możesz ocenić

Bo przecież jesteś w kadrze kamery.


A jednak myślenie to wyrażanie treści

Jaki jestem jaki będę i kim będę

Jeżeli świadomie poruszał się będę

Po drodze jadąc swoim samochodem.


I tak bym snuł w pamięci te dni

W których coś robiłem bo chciałem,

Że rozumnie postępowałem

I dlatego zapamiętałem to co robiłem.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.01.12

Saturday, 4 January 2025

Postanowienia Noworoczne

 

Postanowienia Noworoczne


Ja niżej podpisany postanawiam

Z okazji, że doczekałem się

Żyć już w Nowym Roku 2025

Napisać serie życzeń czyli postanowień.


Skromność moja wymaga by wpierw

Życzyć sobie, aby nie zabrakło jadła

Jak to mówią jak jesz tak i zdrowy jest.


Drugie moje życzenie jak i postanowienie

Wymaga skromności jeszcze więcej ode mnie

Aby myśl moja nie błądziła po przestworzach

Tylko dała poczucie pewności siebie.


Trzecie moje życzenie jak i postanowienie

Powinno być owocujące jak zbiór plonów

Gdy wie się na kogo można liczyć,

Kiedy ma się rozum oczyszczony.


Czwarte moje życzenie jak i postanowienie

Nie powiem zachowam je w sercu,

Lecz żebyście nie byli zawiedzeni

To życzenia przyjąłem od bliskich,

Abym żył długo i szczęśliwie

I doczekał się wielu pór roku.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.01.05