Total Pageviews

Thursday, 16 January 2025

Czas oczekiwania na miłość

 









Czas oczekiwania na miłość


Błękit w zenicie zamienia się w czerwień

Słońce opuszcza ziemię i zachodzi,

A księżyc wyłania się za chmur

Oświetlając mój pokój.


Nie zasłaniam okna storą,

Chcę się napatrzyć

W świetle świecy w tą jedyną,

Która jeszcze pragnie mnie.


Choć lat przybyło nie lękam się

Tej bliskości tej dosłowności

Co nazywa się miłość,

Gdy biorę ją w objęcia.


Choć szepcze do ucha jeszcze nie czas

Trzeba czekać by zasłoniła miłość

Tą niedoskonałość, która jest w nas

Jak trawa wyschnięta na słońcu.


Porzucam pragnienie, jeszcze gorę

Chcę ochłonąć i spokojnie powiedzieć

No tak słońca nie będziemy się wstydzić

Wtedy zrozumiemy, że nareszcie przyszła miłość.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.01.16



No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl