Total Pageviews

Saturday, 20 September 2025

Moja mozaika w łazience

 

Moja mozaika w łazience


Choć życie woła zwolnij trochę

Uściskaj i nie płacz odnajdziesz się

W tym świecie gdzie brak miłości

Utkanej przez ciebie na płótnie.


Tęcza jeszcze złączy te kolory,

Które jaśnieją w słońcu miłości

Choć jest kontrast między

Jego a moim zwątpieniem w miłości.


Uwierzyć łatwo gdy myślisz,

Że kocha cię tak jak Ja

Choć serce bije jak dzwon

Gdy odchodzi choć woła nas miłość.


To nic i tak wszystko stracone

Usypiam i myślę, że to już koniec

Lecz wybudzony zaczynam życie

Takie jakiego można doznać w sobie.


Kochać kochać to tylko wybór między

Tym co jest twoje a jego by spoić

To co warto spoić, lecz wybacz

Nie mam szczęścia do układania mozaiki


Choć chodzę po niej w łazience

I wszystko odbija się w lustrze

Golić się nie warto i mówić

Jesteś piękny gdy serce woła umrzeć chcę.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.09.20


No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl