Total Pageviews

Friday, 12 September 2025

Przeżyć to wołać o miłość

 

Przeżyć to wołać o miłość


Uśmiechnij się nim zgaśnie dzień

To nic i tak kocha cię, kto! gdy noc?

Usypia mnie gdy niema nikogo

Kto by przytulił się obok mnie


Powróci z namiętności twych

Ten obraz jaki widzisz w sercu swym

Nim upuścisz lustro zwierciadło mym

I tak ktoś zakocha się w nim


Uwierzyć trudno nim wstanie dzień

Budzę się jakby to nie był sen

Ten obraz jaki stworzyłem dla siebie

By móc uwierzyć w miłość jak Ty


Szukać nie warto oczy iskierką duszy mej

Chciałbym ogień rozpalić w nim

Lecz czy odgadnie ten zryw we mnie,

Że kocham choć sam jestem i nic


Duszo duszo utęskniona jakże kochać

Kiedy widzę w nim, a on woła

Tą kobietę by była z nim aż po grób

Który sam wykopał w pamięci swej.


Plątają się moje myśli jak miłość

Gdy nikt nie woła do mnie, że

Mnie kocha kocha to Twoje słowa

Zostanę z tym lustrem w nim odbicie mym.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.09.12


No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl