Total Pageviews

Sunday, 9 November 2025

Taniec miłości

 

Taniec miłości


Podrywam nogi do tańca

Aż kusz osiada na ubraniach

Wbijając mocno obcasy,

By partnerka miała obawy.


Jeszcze tego brakowało

By mądrości było mało

Przecież tańczę na dwa głosy

Z partnerką mej miłości.


Nogi z dupy powyrywam

Gdy tańcząc zawadzi o buty

Niech wie, że zdradą gardzę

Kiedy świdrują jej oczy.


Niech mi nikt nie zarzuca

Że zemnie goła dupa

Wszak miłości ciągle jej za mało

Gdy wiem, że kocha się na długie lata


Żyć i nie umierać ciągnąc to kochanie

Już nie na roczek a na całe lata

By wiedziała, że będę kochał ją

Tak długo aż do zejścia z tego świata.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.11.09

No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl