Młodość zagubiona
Nie wszystko wybaczę kochanie
W pamięci pozostanie kochanie
Smutek na mojej twarzy
I twój uśmiech na pożegnanie.
Młodość zagubiła się kochanie
Uciekła jak dym z ogniska
Rozeszła się w powietrzu
Zostawiając nowe wyzwanie kochanie.
Czas minął młodość prysła
Jak bańka mydlana kochanie
Cieszyła oko kolorową wstęgą
Owiniętą wokół życia naszego.
Uchwycić się nie da tego czasu
Mówią, że leczy rany po latach
Lecz wybacz zostały ślady
Rany szarpane na sercu.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.11.27
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl