Gra w remika
Uważny byłem i powściągliwy
Ostrożny i zdeterminowany
Wszak bitwa mnie czekała
Z graczami w remika.
Pierwsze rozdanie i eliminacje
By grać w półfinale
O puchar napełniony medalem
Z trzema przeciwnikami.
Gra szła ociężale jak ciężar,
Który podnieść trzeba
By przejść eliminacje
I zagrać w półfinale.
Drugie rozdanie i eliminacje
By grać w finale
O puchar złoty z napisem
Dla zdobywcy pierwszego miejsca.
Gra nabierała emocji
Nerwy igrały ze mną
Jakby na przekór szczęściu,
Że można przegrać eliminacje.
Trzecie rozdanie i finał
Karty mienią się w oczach
Każdy myśli o wygranej
A Ja rzucam wszystko na szale.
Przegrałem marzenia by być mistrzem
O puchar dyrektora KCS w Krakowie
I na pocieszenie łzy otarłem
Zajmując drugie miejsce.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.10.16

No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl