Total Pageviews

Wednesday, 4 February 2026

Jubiler Ojczyzny

 

Jubiler Ojczyzny


Cóżeś uczyniła , miłość jedna,

Żeś się w moich dłoniach w sto kruchych drobin

rozpadła?

To nie jest już bryła, co serce ucieka i zgina,

Lecz garść diamentów, w których prawda się

zwierciadła.


Od dziecka pochylony nad tym jasnym stołem,

Biorę każdy okruch, co polskością mieni,

I szlifuję cierpliwie, pod wysokim czołem,

By wydobyć ogień z tej szarej kamieni.


Jeden diament to mowa - czysta, dźwięczna, złota,

Drugi to ta ziemia, co pod paznokci wschodzi.

Trzeci to pamięć stara i nagła tęsknota,

Gdy w obcych ogrodach słońce rano wschodzi.


Poleruje te krawędzie, by lśniły w pierścieniu,

By ta miłość drobna w wielki blask się zlała.

Bo ojczyzna nie mieszka tylko w wielkim imieniu,

Lecz w każdym błysku, który dłoń wypracowała.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.02.03

No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl