Wymowna sztuka w teatrze Bagatela
Panna Krysia oczko puszcza
To się łasi to mi matkuje
Jakby chciała coś powiedzieć,
Że można wieczorem pofiglować.
Trudna rada słuchać trzeba
Już pieniądze szykuję
Myślę sobie kieliszek wina
I już będzie moja.
Kiedy księżyc rozjaśnił nam twarz
Panna Krysia bilety wyjmuje
I zaprasza na spektakl
By tam wyrzec co do mnie czuje.
Ja gotowy nic nie mówię
Wchodzę za nią jak pies
Do teatru Bagatela,
By tam obejrzeć sztukę.
Usiadłem koło niej
Rączkę trzymam mocno
Gdy w tę krzyk słyszę
Panna Krysia zobaczyła dyrektora.
Brawa wszyscy bili jam posmutniał
Co za facet odbija mi dziewczynę,
Która zamiast wpatrywać się we mnie
Ogląda przedstawienie w tetrze Bagatela.
Trudna rada tak wypada
Bić brawa bo na scenie
Aktorzy grają jakby dla nas
Sztukę o miłości, polityce i zazdrości.
Kurtyna opada jam posmutniał,
Że zamiast panny Krysi
Spodobała mi się sztuka,
Która mówi, że warto ją oglądać.
Nic dodać nic ująć musiałem wstać
I oklaskiwać finał razem z widownią,
Który bardziej mi przypomniał,
Że warto było oglądać sztukę
W TEATRZE BAGATELA.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.12.30