Total Pageviews

Saturday, 23 May 2026

Przeminęła moja młodość

 

Przeminęła moja młodość


Och! Ta młodość,

ile w niej mam z dziecka i z starości.

Przekładam ją jak mądrość

tą nabytą i zakotwiczoną we mnie

trzymając fason młodzieńca.


Chciałbym zburzyć te mury,

które odgradzają ode mnie

ten sztywny kręgosłup,

lecz żal mi mych młodych lat.


Szlachetny bywam jak Donkiszon

do dam, które rozpuszczają moje serce,

lecz kiedy wpadam w objęcia

czuję ten ciężar bycia dorosłym.


Czasami wydaje mi się, że

kapitanem jestem przy sterze,

lecz przecież kurs już wybrali

ci co wiedzą co dalej ze mną zrobić.


Nieraz tak myślę, że samotny jestem

że nikt mnie nie rozumie i śnię

o tym kim będę by im powiedzieć Nie!

Przykre, lecz prawdziwe bezbronny jestem.


Ach! Ta młodość ile w niej miłości

do świata do ludzi i do Boga,

Nieraz myślę dlaczego jestem

romantykiem – czułym jak wicherek na policzkach.


Jednak już dorosły jestem – minęła młodość

została płyta winylowa i już decyduję

o tym co jest przyjaźń i miłość dla mnie.

Modląc się czy uda mi się spełnić marzenia.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.05.23


No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl