Total Pageviews

Sunday, 21 June 2026

Dziedziczna korona

 

Dziedziczna korona


Aż kurdefelek wstrząsnął moją głową,

trysnęła para z ust i zimną wodę na głowę

wylała mi trzeźwość mego pragnienia.


Wyluzuj mówię do siebie, jeszcze nie czas.

Choć rączka niespokojna a usta drżą

do pocałunku i ten nie pokój czy pozwoli.


Coś bąknąłem pod nosem i rzekłem kocham

ciebie najdroższa i ucałowałem w czoło

jak dziecko o którym marzyłem w samotności.


Tak to już bywa kiedy kobieta przychylna,

że chciałoby się mieć z nią dzieci i mówić

do niej żono ona do mnie mężu i synu i córeczko.


Bo wtedy wiem, że coś robię dla siebie

i dla niej i dla rodziny tak jak ona moja żona

idąc przez życie niczym Królewska Korona.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.06.15

No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl