Ma victoria
Wyniosłem tą młodość z ukrycia
chwyciłem ten ster by żeglować
na morzu moich wyzwań bym mógł
obudzić w sobie te uczucia – victoria.
Tak każdy wie żem przeszedł ten kres
by wznieś do góry serce me i ufać
tym gestów słów, że to Ja a nie belfer
choć życie niesie wiele łez – victoria.
Zatrzymać się nie mogłem bez wyzwań
oddałem wszystko co miałem dać od siebie,
lecz Bóg wybudził mnie z ukrytej wiedzy
i odsłonił mi, żem nagi jest – victoria.
Och Boże mój gdzie znajdę ten cud,
że szaty przykryją mnie i będę mógł mówić
kochana pokochaj mnie i daj ten cud,
że ja też odkrywam cię na nowo – victoria.
Tak moja Dusza pulsuje do ciebie niczym zryw,
że jeszcze nie wiesz o tym co pragnę ci dać
z mojej iskierce życia dla ciebie i mnie
byśmy wspólnie kochali się – victoria.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2026.06.26
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl