Total Pageviews

Sunday, 2 September 2018

Ławeczka

Śniło mi się
A ludziska się śmiali
Ze ustępuję tym którzy przetrwali
Ten czas okrutny.

Usiadłem na ławeczce
I tylko widziałem
Jak jeden za drugim
Przysiadają się na ławce.

Ciasno się zrobiło
A tu kobieta z laską
Idzie styrana, biedna i wyczerpana
Zatrzymała się przy ławce.

Nikt miejsca nie ustąpił
Każdy wiedział co wiedział
Każdy przeżył i przeżywa
To co ona przeżyła.

Wstałem bo nikt się mnie nie pytał
Niech to szlak trafi – ustąpiłem
I poszedłem dalej dróżką
Na której już nie było ławki.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2018.09.03


Saturday, 1 September 2018

Słodkości było mnóstwo

No cóż kochanie
Wakacje za nami
Minęło przeminęło
Jak pączek
Zjedzony na śniadanie.

Słodkości było mnóstwo
Nawet przystawka
Do śniadania
Oczywiście kawa czarna
Rozpuszczalna niczym sen.

Nawet nie wspomnę nie zapytam
Jak przeżyłaś swój sen
I tak dalej żyć będziemy
Z tym co nam w umysłach zostaje
Gdy brak spełnienia marzeń
O których Ty i Ja śnię.

Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2018.09.02