Total Pageviews

Monday, 10 February 2025

Jeszcze zakochana

 

Jeszcze zakochana


Przyjechała, tak chciała

Nie ważne, sama

Trencz podała i usiadła

Kawki? czy herbatki?

Z cukrem, wybieraj sama.


Podałem bez cukru i usiadłem

Spojrzenie miała niczym sroka,

Która świecidełka lubiła,

Zwłaszcza te ze złota

Tak brylanty kochała.


Umownie, to nic się nie stało

Przecież jest żoną Bossa,

I wie, że alimenty i tak zapłaci

Tylko nie wie czy zbankrutował

Tak lubiła kawkę z cukrem się napić.


Jeszcze chciałem cenę negocjować

Ustalić kwotę, lecz Ona

Na co innego miała ochotę

Tak chciała być właścicielem

Firmy, którą Ona nie zakładała.


Wybacz słodka brak złota

Ni jak się ma do pierścionka

Tego, który masz na palcu

Oddasz a będziesz szczęśliwa

Taka była umowa.


Oczy jej jakby zło rzucały

Czar mary zamilkła,

Wybacz oddam wszystko

Bylebyś wiedział, że

Kocham cię nad wszystko.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.02.11


No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl