Total Pageviews

Sunday, 9 February 2025

Spada powoli ten liść złoty

 

Spada powoli ten liść złoty


Żółty jesienny liść opada powoli

Podrywa go wiat-er, a ziemia prosi

Odpocznij nim wchłoniesz na dobre

W ten świat o który prosisz.


Chciałbym zostać na gałązce

Być tym życiem o które drzewo prosi

Chcąc przetrwać jeszcze jeden roczek

Nim us-nie na dobre.


Życie, życie ile jest w tobie

Tych chwil, które dają,

Że tęsknię za tobą

Jak starzec klęczący przy grobie.


Cóżeś to ziemio sprawiła,

Że uprawiam ją w pocie czoła

A jednak czas upływa

I coraz bliżej do tęsknoty o tobie.


Jeszcze nadzieja jeszcze ta chwila,

Że ktoś przypomni sobie o mnie

I żuci światło jak dar Boży,

Które ujrzą moje oczy.


Więc nie martwię się za czasu

Tylko dźwigam ciężar ciała

Bo wiem, że Dusza moja

Jest młoda jak moja wiara.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.02.09


No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl