Spada powoli ten liść złoty
Żółty jesienny liść opada powoli
Podrywa go wiat-er, a ziemia prosi
Odpocznij nim wchłoniesz na dobre
W ten świat o który prosisz.
Chciałbym zostać na gałązce
Być tym życiem o które drzewo prosi
Chcąc przetrwać jeszcze jeden roczek
Nim us-nie na dobre.
Życie, życie ile jest w tobie
Tych chwil, które dają,
Że tęsknię za tobą
Jak starzec klęczący przy grobie.
Cóżeś to ziemio sprawiła,
Że uprawiam ją w pocie czoła
A jednak czas upływa
I coraz bliżej do tęsknoty o tobie.
Jeszcze nadzieja jeszcze ta chwila,
Że ktoś przypomni sobie o mnie
I żuci światło jak dar Boży,
Które ujrzą moje oczy.
Więc nie martwię się za czasu
Tylko dźwigam ciężar ciała
Bo wiem, że Dusza moja
Jest młoda jak moja wiara.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.02.09
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl