Total Pageviews

Sunday, 25 May 2025

To nie miłość a przyzwyczajenie

 

To nie miłość a przyzwyczajenie


Jak to dobrze, że jesteś taka jak Ja

Uczciwa szlachetna i dobra jak Ja

Żyć się chce wypełniając wspólne dni

Gdy razem wspieramy się bez łez

Jak miłość, która przechytrzyła nas


Choć wiele lat upływa zapatrzyłem się

W blask w twoich oczów i śmiech

Wibracje twego głosu uderzające mnie

Gdy przytuleni zasypiamy jak we mgle

Że jeszcze potrafię wymówić słowa


Kocham cię


Cóż to nasza miłość sprawiła, że

Przyzwyczaiłem się do tego

Co dało nam początek słowu kocham

A My jesteśmy i razem i osobno

I dalej wymawiamy słowo kocham


To nic fala jak w supermarkecie

Przypływ i odpływ naszej miłości

Już sam nie wiem, czy kocham,

Lecz ciągle gdy widzę ciebie

Gdy jesteś w negliżu wtedy mówię


Kocham cię


Czasami myślę już nie o tobie

Lecz o miłości we dwoje

I sam już nie wiem

Czy przyzwyczajenie

Czy zezwolenie na słowo


Kocham cię.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.05.25

No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl