Uwierz tak mi trudno
Kromka chleba i miska zupy
I te oczy spokojne i wesołe
Odrobina miłości i serdeczności
Od ciebie Mamo i ciągle to samo.
Czasami świat widzę i krzyczę
Po coś na świat mnie sprowadziła
Nie chcę żyć w tej biedzie!
Uwierz, że nie kocham ciebie.
Spokojna była, nawet się nie modliła
Spojrzała na mnie z uśmiechem
A Ja łzy otarłem i mówię
Przepraszam za to co zrobiłem.
Z wiosną moje serce biło mocno
Rozstać się musiałem z Mamą
Jeszcze chciałem ją pocieszyć,
Że wrócą dni świąteczne z tobą.
Zasnąłem lecz syn mnie obudził
Tato! czy babcia mnie jeszcze polubi?
Cisza, jakby mnie ktoś zakneblował
Idź spać jutro ci wytłumaczę.
Ranne słońce wybudziło mnie
Wstałem, pobiegłem i zrozumiałem,
Że bez matki nie da się żyć
Nawet gdy nie rozróżnia dni.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.05.26

No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl