Total Pageviews

Sunday, 4 May 2025

Za późno rozpalać moją chuć

 

Za późno rozpalać moją chuć


Wypatruję choć zmierz nadchodzi,

A świeca płonie, już wypaliła się połowę

Od tego światła gdzie wosk tonie

W tym cieple myśląc o tobie.


Konfetti wystrzeliłem jak pocisk

Pokój zapełnił się płatkami róż,

A Ja ciągle patrze w okno,

By znów myśleć o miłości z tobą.


Czas powoli jak ślimak się toczy

Niepokój ogarnął moją chuć

I zgasłem jak świeca w oparze snów

Niespełnionych gdyż sam spałem znów.


Zbudziłem się rano z świergotem ptaków

Dzień wstał z mgłą zakrywając wschód

I sam nie wiedziałem czy ból pozwoli

Zatęsknić za tym co było moim życiem...


… Gdym tak golił się z rana wpatrując w lustro

Już wiedziałem, że wiek mój zabrania

Tego co zwie się cud kochać w młodości,

Bo przecież szukałem szczęści w miłości.


Więc po co szukać w młodości szczęścia

Gdy na barkach mam mądrości ciężar

Ten który mówi mi nie wykorzystuj

Tego czym obdarzył cię Bóg.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.05.05


No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl