Total Pageviews

Monday, 12 January 2026

Reanimacja po sztuce

 

Reanimacja po sztuce


Wzburzony, a może oburzony

Wzniosły, a może dostojny

Niechciany, a może ubezwłasnowolniony

Wszystko można przebaczyć, lecz upokorzyć

To tylko potrafi ten co dym wznosi.


Chmura nade mną krąży niczym pająk

Sieć rozpuszcza jak rozwinięte cumulusy

Wydaje się, że zetkną się dwa bałwany

Jak w sieci mucha, które ciągle dokucza

Już nie wytrzymam, pac i wybucha.


Uklęknąć trzeba, pokory nabrać i uwierzyć,

Że coś nas otacza, to energia naszego ego

Nie dać się wciągnąć w bierki i grać spokojnie

By wszyscy obok mnie uwierzyli, żem spokojna

I nikomu nie zrobię krzywdy będąc oświecona.


Uwierzyłam jakże Ja idiotka żeś pijany

A ty przede mną w sztuce grasz rolę

Swego życia boś aktorem w podeszłym wieku

I cisza znowu dzień opu sza by noc objęła mnie

W swoje ramiona i mówiła śpij spokojnie.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2026.01.13

No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl