Adrenalina życia
Spokojny byłem czas płynął
Choć uwierzyć było trudno
Gdzie granica tego co było
Związku przyjaźni z tobą.
Oczarowałeś mnie, ale to nic
Mówiłeś teraz jest czas
Wzmocnić uczucia jakie są w nas
Więź zawiązać jak wojownik
Zrozumieć trudno ten zryw
Gdy odsłonił karty w grze,
Którą prowadził ze mną
Myśląc, że poker daje radość mi
Przegrałem i już zrozumiałem,
Że mężczyzna lubi emocje
Żyjąc w nich jak żołnierz,
Który kładzie na szalę swoje życie
Mi-enki byłem jak dziecko
Uwierzyłem w miłość w niego
Lecz zamiast adrenaliny dostałem
Szoku, że śniło mi się w nocy
Że wszyscy mówią daj spokój
Jesteś inny niżmy wszyscy
I wtedy zamiast spokoju
Opanował mnie lęk przed sobą
Flagi powiewają jak tęcza na niebie
Radość dają tym co wyzwoleni są
Od przysięgi jaką złożyli za młodu
Że czystość zachowają dla innych.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.08.17
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl