Total Pageviews

Thursday, 28 August 2025

Z kwiatka na kwiatek

 

Z kwiatka na kwiatek


Błyszczące mieniące się iskierki

Spadały to wznosiły się do góry

Jak myśli złote o dziewczynie mojej,

Że sam już nie wiedziałem czy moje.


Urzekła mnie pełność umysłu

Jak pełna czerwonego wina butelka

Którą wypróżnić ją chciałem

By myśli ugasić jak pragnienie moje.


Powiedz dlaczego miłość związałaś

W ten węzeł gordyjski, że już sam nie wiem

Czy udusi mnie jeżeli powiem Nie!

Tej dziewczynie o rudych włosach.


Coś mi szepcze do ucha to mucha

Brzęcząc słowami kocha kocham

Chciałbym ją pacnąć słowami,

Lecz ucieka to się przybliża jak osa.


I sam już nie wiem co robić mam

Gdy chuć mam jak owad

Latam to tu i tam zapylając

Słowami kocham kocham.


To nic zima nadchodzi wiatr wieje w oczy

Przytuli się do mnie dziewczyna

Jak balsam na ciało, który ociepla

Moją urodę w której ona jest zakochana.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.08.28


No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl