Total Pageviews

Saturday, 16 August 2025

Nie chcę innego życia bez ciebie

 

Nie chcę innego życia bez ciebie


Zasłonić kotary, ukryć księżyc

Nie zapalać światła, ciemność widzieć

Pogrążyć się w bólu i cierpieć

Nim nastanie dzień kondolencji


Nic nie słyszę usta zamknięte

Oczy zasłonięte powieką i milczą

Ja to widzę choć światło zgasło

I nie ma życia księżyca i słońca


Jeszcze nie rozumiem, lecz płaczę

Odeszła i nic mi nie powiedziała

Co się dalej zdarzy bez ciebie

Moja najsłodsza ukochana Kasia


To nie śmierć to nie życie

Lecz powolne doświadczenie,

Że bez ciebie żyć potrafię

Niczym córka i syn bez rodziców


Niemoc ogarnia mnie i omdlenie

Chcę krzyczeć łzami na ziemi

Grudkę ziemi rzucić na trumnę

Zapalić znicza i uwierzyć, że żyłaś


Nie chcę zapomnieć o tobie

Chcę by dalej byłaś przy mnie

Jak Bóg wiecznie odrodzony

W swoim majestacie śmierci


Całe życie wspólnie żyliśmy

Więc chcę by dalej żyliśmy

I choć nie ma cię przymnie

To chcę by dalej było takie życie


Razem lecz osobno do końca moich dni.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.08.16


No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl