Uciekają słowa jak uczucia
Nim Niebo zagrzmi i wybudzi mnie
Uśpione moje serce niczym dzień
Słoneczne pogodne i szczęśliwe,
Że wszystko można układać według mnie
Lecz kiedy wiatr zawieje i deszcz
Spadnie z grudkami lodu z niebios
W wtem lęk ogarnia mnie czy ocaleje
To co osiągnąłem w moim życiu
Tak niewiele potrzeba by uwierzyć,
Że przecież omylność otacza mnie
Chciałem dobrze, lecz wyszło źle
Dlaczego przepraszać wszystkich chcę
I choć nigdy nie wiem kogo chcę
Bo jedni milczą drudzy czekają
Mając ten dar, że wszystko przeminie
Jeśli zrozumie, że słowa wymykają się
Niczym uczucia, które są jak pogoda
Nie prze widzialna w stosunku do innych
Bo przecież żywym organizmem jestem
I podlegam przemianą jak inni
W każdym przebudzonym dniu.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.08.02

No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl