Bez ciebie inny jestem
Gdy zimno i chłód spoglądam
Tam gdzie spotyka się słońce z ziemią
Ta czerwień pobudza mnie do Ciebie
I serce porywa mnie do tego widoku
Kiedy zmysłami rozbieram Ciebie
Polubić te dni gdy byliśmy samotni
Razem w te chłodne dni szukaliśmy
Wielkiej miłości nim dostrzegły moje oczy
Świat tak piękny gdy byliśmy we dwoje
Zakochani mimo deszczowych dni i nocy
Pobudziłaś me serce nim spostrzegłem się
Wziąłem cię delikatnie za ręce
Przytulić chciałem się do ciebie
Usnąć i obudzić się we śnie,
Że przymnie jesteś w uścisku dwóch serc
A jeśli dasz mi ten spokój, że nie sam
Uścisnę cię i nie wypuszczę z mych rąk
Wybudzę to co miłością się zwie
I nie oddam tego daru jakim jesteś
Gdy zasypiamy przytuleni do siebie
Za późno wołać nie kocham cię
Przez to piekło nie chcę przejść
Los podarunkiem dla mnie jest
Już nie ucieknę do słodkich ust
Lecz myśleć będę o tobie i w nocy i w dzień
Porzucić ten błysk w oku bez ciebie
Trzymać ster i płynąć z tobą przez ocean
Żagle rozwiną się na wietrze
I popłyniemy tam gdzie chcemy
Zakotwiczyć nasze szczęście
Nie zrozum mnie źle Ja pragnę
Uchwycić szczęście me
Iść z tobą przez życie me
I dać bukiet róż byś pragnęła mnie
Jak Ja ciebie w tym świecie gdzie jest
Dla innych jeszcze miejsce.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.07.09
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl