Wyjałowione moje życie
Choć usta milczą i wzrok mętny
Poruszam się bez pamięci
Odkrywam świat na nowo
Ucząc się od nowa.
Nie wiele czasu zostało
Na co po co mój wysiłek
Kiedy i tak bliżej do śmierci
Niż do życia.
Usiadłem na ławce i zapłakałem
Wszystko straciłem
Już nie odbuduję mojego domu
Tylko słyszę grę na skrzypcach.
Ponętne to nuty gdyż wyrażają
Mą Duszę wyjałowioną przez życie
Jeszcze myślę może Bóg pomoże,
Lecz milczy i tak zostanie
Aż do śmierci
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.07.11
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl