Pociągnę ciebie...
Wybudzę się z mętnej wody
Uchwycę się ciebie niczym pesz
Porzucę ten raperski śpiew,
By zadowolić ciebie nie mnie
Wierny będę tej miłości
Jak uczucia wytatuowane
Na mojej ręce chwytające twoje dłonie,
Które pragną uchwycić życie
To nic że los zakotwiczył
W naszych sercach jak statek
Na spokojnym morzu
I tak odnajdziemy siebie
Pociągnę ciebie jak ty mnie
Do krainy zwanej przeznaczeniem
Od-nalawszy ten skrawek ziemi
Na którym znajdziemy szczęście
Wiatr zawieje burza nadejdzie
Dom wzniesiemy dla siebie
Schronienie znajdziemy
Tam gdzie miłość się rozwinie
Uwierzyć trzeba gdy wspólnie
Coś osiągniemy dla siebie
Uwierzyć łatwo gdy się odnajdziemy,
Że jedno od drugiego jest zależne
Bo przecież miłość jest wierna
Uczuciu, że sam nie jesteś
Dla siebie tylko dla tej miłości,
Która wspólna jest dla miłości rodzinnej.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.07.28
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl