Mit przetrwania
Wstań nim ktoś cię podniesie
Choć nogi miękkie bez sandałów
I ciężar twojej winy
Ugina twoje kolana.
Wysiłek trudny gdy sam nie jesteś
Wiele chce dobra dla ciebie
Chcą podnieś cię na duchu,
Że przecież masz kogoś koło siebie.
Nie czekaj nim kogut zapieje
Świta już na niebie
Tylko wesprzyj się
Swojego apanażu.
Coś osiągnąłeś dla siebie
Co podporą jest dla ciebie
Uwierzyłeś w swoją moc,
Że potrafisz wstać gdy zechcesz.
Dziś upadek noc tragiczna
Ranek ciężki, lecz normalny
Wszystko koło ciebie się kręci
Jeszcze nie umierasz.
Tak to życie się wysławia
Dzisiaj sława jutro porażka
Lecz suma sumą się dodaje
I już wiesz, że jeszcze nie upadłeś.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.07.16

No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl