Total Pageviews

Wednesday, 2 July 2025

Nie ukryję intymności

 

Nie ukryję intymności


Po co mi to zauroczenie

Tym potokiem, który płynie

Spływający z gór zimny

Gdy wiem, że niebo nieprzychylne

I chce zamienić je w bagniste.


Pora sucha orzeźwienie daje mi kąpiel

W tym potoku zimnym i czystym

Zanurzając swoją nagość w głębinach

Przez miłość mojego przyjaciela

Który gardzi znakami z Nieba.


Uwierzyć trudno miłość zatacza kręgi

Rośnie armia tych co w nią uwierzyli

Teraz każdy może się kochać wybierając

To co uważa za najistotniejsze dla siebie

Przytulając i broniąc swojego szczęścia.


Uchwycić czas i dać z siebie wszystko

Zawiązać miłość i przetrwać w nim,

Lecz pamiętaj, że czasu nie zatrzymasz

I to co piękne potok zamieni w klęskę

Gdy z padną deszcze z Nieba niczym planeta.


Co robić pyta się kolega kiedy nie wybiera

Gdyż On już boi się samego siebie

Gdyż jego miłość zamieniła się w klęskę

Opłakując rodzinne strapienie.


On już nie rozumiał co stało się z nim

Spojrzał na mnie i dał mi ten jeden klucz

Od pokoju w którym jestem z nim

I tutaj zaczyna się dramat, że zamknięci

A jednak wszystko filmuje kamera

Tak mi powiedział.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.07.02


No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl