Total Pageviews

Wednesday, 23 July 2025

Zaczyna się

 

Zaczyna się


Chytry jesteś czy wiesz

No nie! Strach męczy mnie

Uchwycił ten jeden gest

Skroń zaczęła uciskać mnie


Twarz zgasła jak burza w dzień

Słońce wyszło za chmur,

Lecz lęk ogarnął mnie

Dlaczego pytam się


Widzę to w lustrze mym,

Że zmarszczki nie da się

Zamienić w uśmiech niczym sen

O bajce w której jestem kimś


To nic myślę sobie żałoba

Po kimś tak odpowiem

Chociaż się boję, że

Zgaśnie świeca w kościele


Zagrało serce w rytm perkusji

Bije niczym bęben z talerzem

Dźwiękiem który kończy kres

Tego życia czyli ciszą w tawernie


Jeszcze odrobina wódki i padnę

I nikt mnie nie obudzi tak chcę

Póki mogę zataić lęk przed sobą,

Że jestem na krawędzi śmierci.


Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2025.07.23


No comments:

Post a Comment

jacek-43-43@o2.pl