Nie sam a jednak bez braci
Ile wiosen tyle śniegu nie pamiętam
Ile słońca tyle zimna też nie pamiętam
Lecz ma Dusza tęskniąca pamięta,
O tych co zapisują się w mej pamięci,
Kiedy serce otworzyli bez współczucia.
Biorą mnie takiego jakim jestem
Kiedy śmiech mój był zbawieniem,
Że jeszcze potrafię być tym kim jestem
Mimo, że nie rozumiem tych serc
Oddanych bez empatii we mnie.
Słów mi brak lecz żal tego co było w dal
Uśpiony zasypiam i już nie wspominam
Tych dni szczęśliwych bez dat,
Lecz oczy me wpatrzone w kalendarz
W którym nie ma mojego święta.
Samotność można porównać do tęsknoty
I do tych nocy w których czekam
Na tą odrobinę szczęścia, że już wkrótce
Ustąpię innym myśli swobodnych
Że świat jest piękny za dnia i w nocy.
Dla tych co mają siłę przetrwać.
Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2025.07.08
No comments:
Post a Comment
jacek-43-43@o2.pl